.

Wyjazd do Hiszpanii

W dniach 18-25 stycznia 2013 roku nasza trójka (Klaudia Kałucka kl. IID, Marina Ziober kl. III D i Adam Trębacz kl. IIID) wraz z p. prof. Małgorzatą Magdziarz i p. prof. Beatą Kaczmarek , wyruszyliśmy na podbój Hiszpanii! Dostaliśmy niesamowitą szansę zwiedzenia Galicji, przepięknego regionu położonego nad samym Oceanem Atlantyckim.  A wszystko dzięki  projektowi „Comenius”, w którym brały udział również inne kraje Europy m.in. : młodzież z Francji, Portugali, Włoch, Turcji, Rumuni, Litwy i oczywiście z Hiszpanii. Pech „odwiedził” nas już pierwszego dnia w postaci braku naszych walizek na lotnisku. Trwało to aż pięć dni. Pomimo zgubionych bagaży uwierzcie, że bawiliśmy się znakomicie. W końcu nie ma tego złego co na dobre by nie wyszło. Mieliśmy chociaż okazję odwiedzać często centra handlowe. Wracając do naszego programu wizyty w Hiszpanii, wszyscy zaczynaliśmy dzień od spotkania w szkole w miejscowości Fene. Fene jest to malutka miejscowość licząca jedynie kilkanaście tysięcy mieszkańców. My sami mieszkaliśmy u uczniów owej szkoły i ich rodzin. Dzięki takiemu doświadczeniu poznaliśmy codzienne życie hiszpańskich rodzin, ich zwyczaje a przede wszystkim mieliśmy okazję spróbować ich lokalnego jedzenia. Nasz codzienny program był zaplanowany co do minutki.  Zwiedzaliśmy m. in. miasto Ferrol nad zatoką w prowincji A Coruna, Muzeum Exponav w tym miasteczku oraz to co chyba na każdym zrobiło największe wrażenie a mianowicie Santiago de Compostela. Przepiękna barokowa katedra, którą mieliśmy okazję zobaczyć  spacerując  po jej dachach i podziwiać z dołu, z okalających ją placów.Bardzo często mieliśmy organizowane zajęcia integracyjne oraz warsztaty na których uczyliśmy się tańca galicyjskiego, ceramiki, fotografii, miksowania DJ, dziennikarstwa czy też redagowania artykułów na temat doświadczeń uczniów. Dzięki tym zajęciom bardzo zżyliśmy się z innymi uczestnikami projektu. Nawzajem poznawaliśmy swoje zainteresowania, kulturę i języki naszych krajów.  Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Nadszedł czas wyjazdu, rozstania z naszą  „ europejską rodzinką”. Nie będziemy kłamać, że obyło się beż łez, bo tak nie było. Kto by pomyślał, że tydzień czasu tak mocna zżyje nas ze sobą. I właśnie dlatego wykombinowaliśmy kolejne spotkanie 2-3 dniowe w kwietniu w Polsce! Trzymajcie kciuki, żeby się udało je zrealizować! Besos y abrazos. Fotorelacja.